Dlaczego czasem nagle robi się lżej? O mobilizacji i układzie nerwowym
Życie jest tylko jedno. Przeżyj je tak, jak naprawdę chcesz.

Dzisiaj taka mała refleksja Sylwii

Jest taki moment w życiu, kiedy budzimy się rano i coś jest inaczej.

Łatwiej się wstaje.
Łatwiej robi się kawę.
Nagle rzeczy, które jeszcze niedawno były ciężkie, wydają się trochę prostsze.

Pierwszy dzień takiego stanu bywa nawet podejrzany.

Robimy wtedy jak najwięcej, jakbyśmy bali się, że jutro wszystko wróci do poprzedniego stanu.

A czasem przychodzi drugi dzień i wciąż jest podobnie.
Potem trzeci.
I nadal jest trochę lżej.

To właśnie mobilizacja

Dziwna, bo nie jest dla wielu z nas codziennością.

Przyzwyczajamy się nawet do zmęczenia, do napięcia, do życia w trybie przetrwania.

A kiedy pojawia się energia, nie zawsze wiemy, co z nią zrobić.

Dlatego próbujemy wykorzystać ją maksymalnie.

Załatwić wszystko, co było odkładane miesiącami, czy nawet latami.

I właśnie wtedy łatwo się wyczerpać, wypalić.

Mobilizacja nie jest stanem, w którym można żyć cały czas.

To raczej przypływ energii po długim bezruchu.

Trochę jak pierwszy słoneczny dzień po zimie

Nagle każdy ma ochotę wyjść na spacer, nawet jeśli to będzie jedyny spacer w całym sezonie, bo normalnie wybralibyśmy zupełnie inną aktywność, jeśli w ogóle jakąś byśmy wybrali.

Może więc mobilizacja nie musi oznaczać robienia wszystkiego naraz.

Może wystarczy zrobić jedną z nich i uda się wprowadzić balans?


Co dzieje się na poziomie układu nerwowego?

Sylwia uchwyciła moment przejścia swojego układu nerwowego z stanu przeciążenia do stanu mobilizacji.

Pomiędzy tymi dwoma stanami jest stan bezpieczeństwa.

Zwierzątka większość czasu przebywają w stanie „bezpieczeństwa układu nerwowego”.

Co jakiś czas uruchamia się u nich stan czujności
(znieruchomienie lub walka/ucieczka).

Człowiek większość czasu spędza w stanie mobilizacji układu nerwowego.

Co jakiś czas uruchamia u siebie stan bezpieczeństwa.

A może chodzi o balans?

Pytanie Sylwii o balans rozumiem jako jej gotowość do eksperymentowania z tymi stanami…

Jeśli zwierzęta, dla których popełnienie błędu oznacza bycie zeżartym przez drapieżnika, potrafią zachować balans między mobilizacją a relaksem,
to czemu Ty miałabyś / miałbyś tego nie zrobić?

Szybkie Linki

Polityka Prywatności

Kontakt

Cennik

O mnie

Godziny Otwarcia

Pon – Pt: 9:00 – 17:00

Sob: 9:00 – 15:00

Kontakt

Pracownia psychologiczna Chce Inaczej,
ul. Barona 30/416, Tychy