Na książkę o NVC natrafiłam chyba jeszcze przed rozpoczęciem studiów psychologicznych. Przeczytałam, przytaknęłam i uznałam, że… to jest niemożliwe do zrobienia w codziennym życiu.
W książce łatwo jest napisać, że właściwa struktura zdania to
“Gdy widzę (opisz co), czuję (określ co), bo potrzebuje (wyjaśnij czego), więc proszę (sprecyzuj o co).
Pamiętaj jednocześnie, że prośba to nie żądanie – czyli, że jest to coś, co druga osoba może dla Ciebie zrobić, jeśli zechce, a jeśli nie zechce – to oznacza jedynie tyle, że musisz znaleźć inny sposób na zaspokojenie swojej potrzeby.
Piękna idea, niby logiczna, ale zastosuj ją podczas kłótni z własnym mężem, gdy całe Twoje jestestwo mówi, że to właśnie ten człowiek, jest źródłem wszelkiego bólu w Twoim życiu i gdyby tylko on był inny, to Twoje życie byłoby cudowne…
Jakby tego było mało, NVC tłumaczy, że
słowa osądu czy sprzeciwu to zaszyfrowana informacja o niezaspokojonych potrzebach lub zawiedzionych nadziejach drugiej osoby, a napastliwy atak – to w rzeczywistości niewypowiedziane prośby.
Yhmm, na pewno! Przecież to oczywiste, że on tak mówi, bo jest strasznym, złośliwym draniem, którego jedynym celem jest zranić mnie do żywego.
Co prawda, gdy ja krzyczę i mówię mu w ataku złości te wszystkie okropieństwa, to przecież wiadomo, że wcale tak nie myślę i gdyby tylko nie był takim egoistą, to by zrozumiał, że to znaczy, że jest mi tak cholernie smutno i tęsknie za jego bliskością!
Książka dołączyła na półkę, do innych mądrych książek.
Do tematu wróciłam ponownie po skończeniu studiów i kilku innych szkoleń.
Gdy nauczyłam się:
- identyfikować swoje uczucia
- wyciągać wnioski o tym, o jakich potrzebach mi one mówią,
- brać odpowiedzialność za swoje reakcje,
- sprawdzać, czy to, co myślę jest prawdą,
- zakładać, że druga osoba ma dobrą intencje (choć nieumiejętnie ją wyraża)
- ufać, że moje myśli i racje nie znikną, nawet jeśli przez chwilę posłucham innego punktu widzenia
Wówczas jeszcze raz wróciłam do idei NVC. Tym razem jednak nie czytałam książki, a posłuchałam, jak sam Rosenberg tłumaczy “język żyrafy”. Z resztą Ty też możesz to zrobić. Wystarczy, że wejdziesz na youtube 😉 Część 1/4 Marshall Rosenberg – Podstawy NVC(Porozumienie Bez Przemocy)
Wierz mi, to zupełnie coś innego niż ta sztywna książka. Dzięki temu filmikowi zrozumiałam absurd tego, co robimy sobie wzajemnie w rozmowie. I poczułam ducha NVC. Odtąd stał się on moim sprzymierzeńcem. Filmik ten często polecam parom jako materiał uzupełniający do terapii. Podczas sesji terapii par uczymy się wszystkich tych umiejętności, które są potrzebne, by móc zastosować NVC w praktyce. A więc – nie wahaj się dłużej, zrób pierwszy krok ku poprawie swojej relacji – zapisz się na terapię par lub terapię indywidualną.