To, co czujesz, jest prawdziwe. Ale nie zawsze mówi, co się dzieje.

To, co czujesz, jest prawdziwe. Ale nie zawsze mówi, co się dzieje.

Emocja jest prawdziwym doświadczeniem. Jej wyjaśnienie może być już czymś innym.

Wracasz do domu i czujesz złość.

Partner powiedział coś, co zabrzmiało chłodno.

I nagle pojawia się myśl:

„On mnie lekceważy.”

Czujesz napięcie.

Masz ochotę się odsunąć.

Może nawet zaczynasz przypominać sobie wszystkie wcześniejsze sytuacje, w których poczułaś się podobnie.

I wtedy bardzo łatwo połączyć te dwie rzeczy:

czuję złość → ktoś zrobił coś złego.

Tylko że pomiędzy jednym a drugim jest jeszcze coś.

Znaczenie, które nadał temu Twój umysł.

Emocja nie pojawia się w próżni

Kiedy coś się wydarza, nie odbieramy tego jak neutralnej informacji.

Nasz umysł próbuje rozpoznać:

Co to dla mnie znaczy?

Czy to mi pomaga?

Czy mi zagraża?

Czy jest zgodne z tym, czego potrzebuję?

Czy przybliża mnie do czegoś ważnego, czy mnie od tego oddala?

Takie procesy oceny są jednym z ważnych elementów współczesnych teorii emocji. Badacze opisują emocje jako proces, w którym ocena znaczenia wydarzenia wiąże się m.in. z reakcjami fizjologicznymi, tendencjami do działania i świadomym doświadczeniem emocji.

Dlatego emocja może być dla nas informacją o znaczeniu sytuacji.

Ale informacja o znaczeniu nie jest tym samym co pełny opis sytuacji.

„Czuję się odrzucona”

To zdanie jest prawdziwe.

Czuję się odrzucona.

Tak właśnie teraz przeżywam tę sytuację.

Możemy jednak zrobić jeszcze jeden krok:

„Co sprawia, że właśnie tak ją przeżywam?”

Być może ktoś rzeczywiście mnie odrzuca.

Być może powiedział coś, co odebrałam jako chłodne.

A może jestem zmęczona i bardziej wrażliwa niż zwykle.

Może ta sytuacja przypomina mi wcześniejsze doświadczenie.

Może bardzo zależy mi na tej relacji.

Może wydarzyło się coś zupełnie innego.

Emocja może więc otworzyć przed nami pytanie, zamiast od razu dawać odpowiedź.

Lęk nie jest mapą zagrożeń

Wyobraź sobie, że masz jutro ważne wystąpienie.

Już wieczorem czujesz napięcie.

Serce bije szybciej.

Myślisz:

„Boję się, więc chyba sobie nie poradzę.”

Ale możesz zobaczyć to inaczej.

Twój lęk mówi:

„To jest dla mnie ważne.”

Być może również:

„Widzę możliwość, że coś pójdzie nie tak.”

To cenna informacja.

Możesz dzięki niej przygotować się lepiej.

Sprawdzić materiały.

Przećwiczyć początek.

Zastanowić się, czego potrzebujesz.

A jednocześnie zostawić miejsce na inną możliwość:

„Mogę czuć lęk i jednocześnie dobrze sobie poradzić.”

Złość też może coś zauważać

Złość często bardzo szybko podpowiada nam:

„To jest niesprawiedliwe.”

„Ktoś przekroczył granicę.”

„Powinnam coś z tym zrobić.”

Czasami trafnie.

A czasami złość pojawia się dlatego, że sytuacja dotknęła czegoś dla nas ważnego.

Może ktoś rzeczywiście przekroczył granicę.

A może jesteś przemęczona.

Może od dawna bierzesz na siebie zbyt wiele.

Może właśnie wydarzyło się coś drobnego, ale trafiło w miejsce, które już wcześniej było napięte.

Możesz więc potraktować złość jak sygnał do sprawdzenia, a nie gotowy werdykt.

To samo uczucie może mieć różne znaczenia

Pomyśl o przyspieszonym biciu serca.

Może oznaczać strach.

Może oznaczać ekscytację.

Może pojawić się podczas wysiłku.

Może towarzyszyć oczekiwaniu na coś ważnego.

Samo odczucie jest realne.

Jego znaczenie zależy jednak od kontekstu.

Podobnie jest z wieloma emocjami.

To, co czujesz, jest prawdziwą informacją o Twoim doświadczeniu.

Interpretacja tego doświadczenia może być kolejną warstwą.

I właśnie tutaj pojawia się przestrzeń.

Możesz zobaczyć emocję trochę inaczej

Zamiast:

„Czuję lęk, więc jest niebezpiecznie.”

możesz zobaczyć:

„Czuję lęk. Ciekawe, co mój umysł uznał tutaj za zagrożenie.”

Zamiast:

„Czuję się odrzucona, więc ktoś mnie odrzuca.”

możesz zobaczyć:

„Czuję się odrzucona. Ciekawe, co sprawiło, że właśnie tak odebrałam tę sytuację.”

Zamiast:

„Jestem zła, więc ktoś przekroczył moje granice.”

możesz zobaczyć:

„Jestem zła. Ciekawe, co w tej sytuacji jest dla mnie tak ważne.”

To nie odbiera emocji znaczenia.

Wręcz przeciwnie.

Pozwala usłyszeć ją dokładniej.

Emocja może być początkiem poznawania

Możesz potraktować ją jak wiadomość.

Nie wiadomość, która mówi:

„Oto cała prawda o tej sytuacji.”

Raczej:

„Zwróć na to uwagę. Tutaj dzieje się coś ważnego.”

A potem możesz sprawdzić, co dokładnie.

Czego potrzebuję?

Czego się obawiam?

Na czym mi zależy?

Co właściwie się wydarzyło?

Co jest faktem, a co znaczeniem, które nadałam temu wydarzeniu?

Jakie jeszcze wyjaśnienie mieści się w tej sytuacji?

To właśnie może być ciekawy sposób korzystania z emocji:

słuchać ich uważnie i pozwalać im prowadzić nas do pytań.

Bo emocja nie musi być ani przeciwnikiem, ani wyrocznią.

Możesz zobaczyć w niej informację o tym, jak przeżywasz sytuację.

A potem sprawdzić, co jeszcze można w niej zobaczyć.