Twój umysł nie mówi Ci, co jest prawdą
Czasem mówi Ci to, co jego zdaniem właśnie się dzieje. A to nie zawsze jest to samo.
„On mnie nie lubi”.
Ta myśl potrafi pojawić się błyskawicznie.
Wystarczy jedno spojrzenie. Krótsza odpowiedź. Brak uśmiechu. Wiadomość przeczytana bez odpowiedzi.
I już.
Twój umysł wie.
On mnie nie lubi.
Tylko… skąd właściwie to wie?
Pomiędzy tym, co się wydarzyło, a tym, co o tym myślisz...
Wyobraź sobie, że wysyłasz komuś wiadomość. Widzisz, że została przeczytana. Mija godzina. Nie ma odpowiedzi.
To są fakty.
A potem pojawiają się kolejne myśli:
Obraził się.
Pewnie powiedziałam coś nie tak.
Nie chce ze mną rozmawiać.
Ma mnie dość.
Może któraś z nich jest prawdziwa.
Ale żadna nie wynika bezpośrednio z tego, co zobaczyłaś na ekranie.
To interpretacje.
Nasz umysł nie tylko rejestruje to, co się wydarza. Od razu próbuje nadać temu znaczenie. Rozpoznaje wzorce, korzysta z wcześniejszych doświadczeń, przewiduje i uzupełnia to, czego nie wie.
Dzięki temu możemy działać szybko.
I właśnie dlatego jego podpowiedzi potrafią brzmieć tak przekonująco.
Hipoteza może bardzo szybko zacząć brzmieć jak pewnik.
„On mnie nie lubi” może być prawdą.
Może rzeczywiście Cię nie lubi.
Może rzeczywiście jest zły.
Może Twój umysł zauważył coś, czego jeszcze nie potrafisz świadomie nazwać.
Pierwsza myśl czasem trafia w rzeczywistość.
A czasem prowadzi w zupełnie inną stronę.
Możesz więc zobaczyć ją jako hipotezę, którą Twój umysł właśnie stworzył.
Zamiast:
„On mnie nie lubi”.
możesz pomyśleć:
„Mój umysł interpretuje jego zachowanie jako brak sympatii”.
Nagle robi się trochę więcej miejsca.
Możesz przyjrzeć się tej interpretacji z ciekawością.
Dlaczego właśnie tak to zobaczyłam?
Czy czasem ta myśl nie mówi więcej o mnie niż o nim?
To pytanie może być ciekawsze niż:
„Czy to prawda?”
Dlaczego pomyślałam, że on mnie nie lubi, a nie że jest zmęczony?
Co sprawiło, że akurat tę możliwość mój umysł uznał za tak prawdopodobną?
Czy przypomina mi to coś, czego już kiedyś doświadczyłam?
Czy wcześniej zdarzało mi się trafnie rozpoznawać podobne sygnały?
A może jestem szczególnie wyczulona na chłód i odrzucenie?
Czasami odpowiedź jest zaskakująco prosta:
Chcę, żeby mnie lubił.
No dobrze.
To już coś wiemy.
Tylko niekoniecznie o nim.
Wiemy coś o mnie.
Myśl jako informacja
Każda myśl powstaje w określonym miejscu naszego życia.
Ma swoją historię.
Może być związana z naszymi doświadczeniami, oczekiwaniami, obawami albo tym, co jest dla nas ważne.
Dlatego myśl:
„On mnie nie lubi”
może być mało wiarygodną informacją o tym, co naprawdę czuje druga osoba, a jednocześnie bardzo ciekawą informacją o mnie.
Może mówić:
Bardzo zależy mi na jego sympatii.
Jestem wyczulona na sygnały odrzucenia.
Trudno mi, kiedy nie wiem, co ktoś o mnie myśli.
Albo coś zupełnie innego.
Możesz więc zobaczyć w niej myśl, zamiast prawdy.
Możesz zobaczyć w niej informację, zamiast wroga.
I możesz być jej ciekawa.
Trochę więcej przestrzeni
Pomiędzy tym, co się wydarza, a tym, co robisz, pojawia się Twój umysł.
Coś się wydarza.
Twój umysł nadaje temu znaczenie.
Pojawia się myśl.
A Ty możesz ją zauważyć.
Możesz zobaczyć w niej jedną z możliwych interpretacji.
Możesz sprawdzić, skąd się pojawiła.
Możesz poszukać innego sposobu zobaczenia tej samej sytuacji.
A potem wybrać, co z tym zrobić.
Być może właśnie tak wygląda bardziej świadome korzystanie z własnego umysłu:
słuchać go, ale zostawiać sobie przestrzeń na własny wybór.
Twój umysł nie mówi Ci, co jest prawdą.
Mówi Ci, jak w tej chwili widzisz rzeczywistość.
A to nie zawsze jest to samo.
***
Jeśli zainteresował Cię ten temat i chcesz lepiej zrozumieć jak działają myśli zajrzyj tutaj
