Nie widzisz wszystkiego, co jest przed Tobą

Nie widzisz wszystkiego, co jest przed Tobą

To, co zauważasz, jest częścią rzeczywistości. Ale rzeczywistość jest większa niż to, co w danej chwili przyciąga Twoją uwagę.

Kupujesz samochód w określonym kolorze.

I nagle widzisz takie samochody wszędzie.

Jedziesz ulicą i jeden.

Na parkingu kolejny.

Pod sklepem następny.

Czy nagle wszyscy zaczęli jeździć takim samochodem?

Raczej nie.

Zmieniło się coś innego.

Twój umysł zaczął go zauważać.

Twój umysł wybiera

W każdej chwili dociera do nas ogromna ilość informacji.

Kolory.

Dźwięki.

Ruch.

Twarze.

Zapachy.

Słowa.

Zmiany w zachowaniu innych ludzi.

To, co dzieje się w naszym ciele.

To, co dzieje się wokół nas.

Możliwości jest znacznie więcej, niż możemy jednocześnie świadomie przetwarzać.

Dlatego uwaga dokonuje wyboru.

Pomaga wyłonić z otoczenia to, co w danym momencie jest dla nas istotne. Mogą o tym decydować nasze aktualne cele, oczekiwania, znaczenie danego bodźca czy to, co wcześniej przyciągało naszą uwagę. Badania nad uwagą pokazują, że to, co trafia do dalszego przetwarzania, jest wynikiem takiego wyboru.

To bardzo użyteczny mechanizm.

Wyobraź sobie, że musisz znaleźć swoje dziecko na zatłoczonym placu zabaw.

Nie analizujesz dokładnie każdej osoby.

Twój umysł szuka tego, co jest dla Ciebie ważne.

Dziecko.

Jego twarz.

Jego ubranie.

Jego głos.

Ruch, który możesz rozpoznać.

W tym samym czasie obok dzieją się setki innych rzeczy.

I większości z nich po prostu nie zauważasz.

To, czego nie zauważasz, nadal może tam być

To jest interesujący moment.

Możemy mieć bardzo silne poczucie:

„Widziałam wszystko.”

Tymczasem nasze doświadczenie jest tylko fragmentem tego, co znajdowało się wokół nas.

Badania nad tzw. ślepotą nieuwagi pokazują, że możemy nie zauważyć wyraźnego bodźca, kiedy nasza uwaga jest zajęta czymś innym. Nie chodzi o problem ze wzrokiem. Chodzi o to, że informacja nie znalazła się w centrum naszego aktualnego przetwarzania.

Możesz więc czegoś nie widzieć, mimo że znajduje się tuż przed Tobą.

I właśnie tutaj pojawia się ważna możliwość:

To, że czegoś nie zauważasz, nie oznacza, że tego nie ma.

A co z tym, co widzisz bardzo często?

Działa to również w drugą stronę.

Jeżeli zaczniesz zwracać szczególną uwagę na określone sygnały, mogą zacząć pojawiać się wszędzie.

Jeżeli martwisz się, że ktoś Cię ocenia, możesz zacząć zauważać spojrzenia.

Jeżeli zastanawiasz się, czy partner jest na Ciebie zły, możesz szczególnie wyłapywać jego krótkie odpowiedzi.

Jeżeli czujesz się pomijana w pracy, możesz szybko zauważać sytuacje, w których ktoś zwraca się do innych, a nie do Ciebie.

Te rzeczy mogą być rzeczywiste.

Ale ich większa widoczność może również wynikać z tego, że właśnie na nie kierujesz uwagę.

Dlatego:

To, że czegoś bardzo dużo zauważasz, nie musi oznaczać, że tego bardzo dużo jest.

I to może być ważna różnica.

Twój umysł pomaga Ci zobaczyć to, co jest ważne

Można spojrzeć na uwagę nie jak na wadliwy filtr, ale jak na narzędzie.

Gdybyśmy zauważali wszystko z taką samą intensywnością, prawdopodobnie trudno byłoby nam sprawnie działać.

Potrzebujemy wybierać.

Potrzebujemy pomijać.

Potrzebujemy kierować uwagę tam, gdzie w danym momencie jest najbardziej potrzebna.

Współczesne badania opisują uwagę właśnie jako mechanizm selekcji informacji istotnych dla działania, a nie jako bierne odbieranie wszystkiego, co dociera do naszych zmysłów.

To oznacza, że nasze doświadczenie rzeczywistości zawsze jest trochę związane z tym, czego w danym momencie szukamy.

To samo wydarzenie może wyglądać inaczej

Wyobraź sobie spotkanie kilku osób.

Jedna osoba wychodzi z niego z myślą:

„Wszyscy byli dla mnie bardzo życzliwi.”

Druga:

„Nikt właściwie nie był mną zainteresowany.”

Trzecia:

„Najbardziej zauważyłam, że jedna osoba była wyraźnie spięta.”

Czy któraś z nich koniecznie się myli?

Niekoniecznie.

Każda mogła zauważyć coś, co rzeczywiście się wydarzyło.

Ale każda mogła zwrócić uwagę na inny fragment tego samego wydarzenia.

I właśnie dlatego nasze doświadczenie świata może być prawdziwe, a jednocześnie niepełne.

Czego jeszcze nie widzę?

To pytanie może być zaskakująco użyteczne.

Kiedy jakaś sytuacja zaczyna wydawać Ci się oczywista, możesz na chwilę przyjrzeć się temu, na czym skupia się Twoja uwaga.

Jeśli widzisz głównie sygnały odrzucenia — co jeszcze dzieje się w tej sytuacji?

Jeśli widzisz przede wszystkim błędy — co działa?

Jeśli zauważasz czyjąś złość — jakie inne emocje możesz dostrzec?

Jeśli widzisz tylko przeszkody — jakie możliwości pozostają poza Twoim polem widzenia?

Nie po to, żeby zastąpić jedną wersję rzeczywistości inną.

Po prostu po to, żeby poszerzyć kadr.

Bo może się okazać, że świat, który widzisz, jest prawdziwy.

Tylko że nie jest całym obrazem.

A czasem jedna nowa rzecz, której wcześniej nie zauważaliśmy, wystarczy, żeby zobaczyć sytuację trochę inaczej.