Tychy – co każdy Tyszanin o zdrowiu psychicznym wiedzieć powinien – zaczynamy!

Zacznijmy od pytania: czy jesteś szczęśliwy?

Fundacja Marwarii objęła patronatem akcję skierowaną do mieszkańców Tychów.

Jej cel jest prosty.

Zebrać w jednym miejscu wiedzę, która może pomóc nam lepiej rozumieć siebie i bardziej świadomie dbać o własną równowagę psychiczną.

Nie chodzi jednak o równowagę rozumianą jako:

„Wszystko jest w porządku. Nic mnie nie rusza. Zawsze sobie radzę.”

Nie.

Chodzi mi o coś znacznie bardziej ludzkiego.

O życie, w którym przeważnie jest nam dobrze.

Dlatego na końcu naszej wspólnej pracy chciałabym móc zadać Ci pytanie:

Czy uważasz się za osobę szczęśliwą?

I bardzo chciałabym, żebyś mógł albo mogła odpowiedzieć:

„Tak. Przeważnie jestem szczęśliwa/szczęśliwy.” 🙂


Co będziemy robić?

Trochę teorii.

Trochę metafor.

I sporo pytań, które być może skłonią Cię do zatrzymania się i przyjrzenia własnemu życiu.

Będziemy rozmawiać o:

  • myślach, emocjach i potrzebach,
  • zachowaniu, ciele i układzie nerwowym,
  • relacjach i kryzysach,
  • ważnych momentach rozwojowych,
  • zdrowiu psychicznym,
  • a czasem również o zaburzeniach.

Ja bardzo lubię teorię.

Wiem jednak, że mogę być w tym trochę odosobniona. 😉

Dlatego obiecuję próbować opowiadać o psychologii po ludzku.

A kiedy pojawi się coś, co będzie wymagało większej dokładności, nie będę udawać, że naukowe źródła nie istnieją.

Wybrane materiały i cytaty z literatury naukowej będę publikować osobno, pod hasłem:

Dla dociekliwych

Bo może nie każdy chce wiedzieć, na jakiej podstawie coś twierdzę.

Ale wiem, że niektórzy bardzo chcą.

I dla nich też będzie tutaj miejsce.


A żeby nie zanudzić Was na śmierć…

Dzisiejszy dzień spędziłam na studiowaniu podręcznika Julie Dirksen „Projektowanie metod dydaktycznych”.

Sam tytuł brzmi dość groźnie.

Jak coś, co człowiek otwiera i po trzech stronach zaczyna ziewać.

Tymczasem cała książka jest o tym, jak przekazywać wiedzę tak, żeby człowiek rzeczywiście chciał jej słuchać, zapamiętał ją i potrafił z niej skorzystać.

Czyli dokładnie to, czego potrzebuję.

Bo to moja bolączka. Wiedzę mam, wyniki badań studiuje z ciekawością, czytam dziesiątki książek.

Ale jak opowiedzieć o tym wszystkim w taki sposób, żeby odbiorca po dwóch minutach nie zaczął przeglądać telefonu – to jest wyzwanie!

Dlatego zanim zacznę Was uczyć, sama uczę się, jak uczyć.

I chyba właśnie od tego możemy zacząć.

Do zobaczenia w Tychach.